nie chce mi się na geografię uczyć. nie chce mi się iść do kuchni szprycować nocną dawką lekarstw. chciałabym móc mieć to wszystko na względzie. po wyjściu z sali kinowej nie mogłam opanować drżenia rąk. nie stać mnie na wymarzoną książkę. wszystko, co skrzętnie miałam wyukrywane rozsypało się pod łóżkiem - nie pozbieram. jeżyki męczę już od zeszłego tygodnia. spadł mi ogromny głaz z serca. wylewka w moim pokoju w dalszym ciągu nie wylana. burdel, syf i cholera krzątają się na przemian po komnatach mlaskając ze wzgardą. ja mam ochotę pogo tańczyć. naćpać się pidżamą. i szkołę podtopić. i móc się wreszcie kakao napić. nie być wyśmiewaną za 'pyszne' słówka. mieć trzy latka, trzy i pół.
i jeszcze gwiazdkę z nieba.
ale? -3-
-70- sleepin' with a chewing gum | czwartek, 4 października 2007a fe! przegapiłam rocznicę mojego fotobloga (23.09) z zupełną świadomością swych czynów i myśli. czuję się ze sobą zadziwiająco dobrze. nawet ten glizdowaty, złośliwy ton, jaki obija mi się ostatnio między trzustką a żołądkiem nie jest w stanie przyprawić mnie o odruchy wymiotne. oto ja. z testów przeprowadzanych na WORze dowiedziałam się, iż jestem jedynym melancholikiem-flegmatykiem w klasie. wnioski? czas znaleźć dla siebie jakiegoś choleryka, lub, co gorsza, sangwinika, który byłby w stanie przepchnąć moją bezuczuciową masę w przód. mam nieodpartą chęć naplucia paru osobom w twarz. szanowna panienka A przyprawia mnie o dreszcze złości i odrazy. mam podniecające wory pod oczami i rozdwajają mi się włosy.
ale? -2-
